bpscTo już niemal pewne - cyfryzacja wpłynie pozytywnie na rynek pracy. Taki wniosek płynie z raportu Skills Revolution 4.0 firmy ManpowerGroup. W większości badanych państw ludzie mogą być spokojni o swoje stanowiska, ponieważ prawie 90% firm deklaruje, że nie zamierza zmniejszać zatrudnienia w związku z cyfryzacją. W tym gronie są też rodzimi pracodawcy. Jednocześnie Polska będzie jednym z nielicznych krajów w Europie Centralnej, w którym postępująca digitalizacja będzie motywować wzrost zatrudnienia.

 REKLAMA 
 ifs 380 380 styczen 2019 
 
Od kilku lat mówi się, że maszyny będą przejmowały stanowiska zarezerwowane dotąd dla ludzi. Roboty zdecydowanie lepiej radzą sobie z pracami manualnymi niż człowiek. Czujniki i sensory z dużo większą dokładnością monitorują procesy w hali produkcyjnej, a zaawansowane systemy szybko i dokładnie przekazują informacje do każdego działu firmy. W niemal wszystkich branżach: od przemysłu, przez handel, na obsłudze klienta skończywszy, widać podstępującą digitalizację. Firmy inwestują znaczną część budżetów w cyfryzację. Jak podaje IDC, do 2022 roku wydatki na ten cel będą rosły w tempie 16,7% rok do roku. Według prognoz ekspertów tej firmy, przemysł, transport i handel w 2019 roku, w digitalizację swojej działalności zainwestują 1,25 biliona USD, a to tylko niewiele ponad połowa światowych wydatków.

To globalne prognozy, a jak będzie w Europie? Biznes na Starym Kontynencie również mocno stawia na cyfrową transformację. W 2019 roku europejska digitalizacja będzie warta aż 250 miliardów USD. Czy postępująca transformacja oznacza, że pracę ludzi przejmą maszyny? Zdecydowanie nie, a jak wynika z raportu Skills Revolution 4.0, możemy spodziewać się czegoś zupełnie odwrotnego – wzrostu zatrudnienia!

Nasze badanie pokazuje, że przez kolejne lata, większość pracodawców planuje zwiększyć lub utrzymać ilość etatów - mówi Jonas Prising CEO ManpowerGroup i dodaje - Automatyzacja sprawi, że powstawać będą nowe miejsca pracy, a zatrudnienie będzie rosło.


44 kraje i jeden wniosek

ManpowerGroup przygotował raport przedstawiający przyszłość rynku pracy w dobie cyfrowej transformacji. Na potrzeby analizy Skills Revolution 4.0, firma przebadała 19 tysięcy pracodawców w 44 krajach globu, pytając ich m.in. o to jaki wpływ na wzrost zatrudnienia w ich organizacjach w ciągu najbliższych dwóch lat będzie miała automatyzacja. Aż 87% badanych deklaruje, że w ich firmach zatrudnienie zwiększy się lub utrzyma na tym samym poziomie. Tylko 9% planuje redukcję kadr. Gdy spojrzymy na wcześniejsze badania, okaże się, że spada odsetek firm, które planują zmniejszyć zatrudnienie ze względu na postępującą cyfryzację. Na przestrzeni ostatnich 3 lat odnotowano redukcję o 3 punkty procentowe. W tym samym czasie o 4 p.p. wzrosło grono firm, które utrzymają lub zwiększą ilość etatów.

Organizacje, które są dojrzałe cyfrowo lub zmierzają w tym kierunku, mają świadomość, iż digitalizacja nie polega na ucieczce od pracowników i zastąpieniu ich maszynami, a na integracji systemów, maszyn oraz ludzi w jedną sieć przy użyciu technologii informacyjno-komunikacyjnych. Czyli wszystkiego tego, co przynosi czwarta rewolucja cyfrowa – zauważa Sławomir Kuźniak z BPSC i dodaje – Zawody wymagające kreatywności, zarządzania ryzykiem oraz wykorzystania umiejętności społeczno-emocjonalnych pozostaną domeną ludzi - tłumaczy ekspert z katowickiej firmy, dostarczającej zaawansowane rozwiązania technologiczne dla firm.


W regionie tyko Polska na plusie

Jednak nie wszystkie kraje mogą liczyć na to, że cyfryzacja będzie pozytywnie wpływać na rynek pracy. Norwegia, a także Rumunia, Bułgaria, Węgry oraz Czechy i Słowacja, to państwa, których rynek pracy może negatywnie zareagować na postępującą digitalizację. Według autorów raportu, w tych regionach należy się spodziewać, że cyfryzacja będzie eliminowała miejsca pracy. Jak dowiadujemy się z publikvzacji Skills Revolution 4.0, pracodawcy z tych sześciu państw planują zmniejszenie zatrudnienia nawet o 10%. Najbardziej zagrożonym krajem z wymienionej szóstki jest zaś Słowacja. Eksperci z PwC oceniają, że automatyzacja jest zagrożeniem dla 58% miejsc pracy w słowackim przemyśle. To najwyższy wynik nie tylko w Europie, ale też na świecie.

Zgoła odmienna sytuacja będzie w Polsce. Jak zapowiadają eksperci z ManpowerGroup, w naszym kraju możemy spodziewać się pozytywnych skutków cyfrowej transformacji. Gdy spojrzymy na część raportu poświęconą Polsce, okazuje się, że digitalizacja będzie działała pobudzająco na rynek pracy. Według analiz, poziom zatrudnienia w firmach może wzrosnąć nawet o 10%. Postępująca automatyzacja zdaniem firmy McKinsey wymiernie przełoży się też na zmianę PKB Polski. Eksperci z tej firmy szacują, że do 2030 nasz produkt krajowy brutto, dzięki rosnącej automatyzacji, zwiększy się o dodatkowe 15%.

Przemysł wyznacza trendy

Jak podaje ManpowerGroup, aż 25% firm przemysłowych zwiększy ilość etatów, tak przynajmniej deklaruje kadra kierownicza. Fantasmagorie? Niekoniecznie, w lutym agencja IHS Markit w swoim comiesięcznym raporcie na temat sytuacji w przemyśle podała, że zatrudnienie w rodzimych firmach z sektora wytwórczego wzrosło. Stało się tak, pomimo faktu, że Indeks PMI kolejny raz w ciągu ostatnich miesięcy znalazł się poniżej 50.0.

W zakładach produkcyjnych wciąż wyzwaniem jest ograniczenie przestojów i potrzeba zwiększenia mocy produkcyjnych. Inwestycje w technologie mogą zniwelować skutki ewentualnego spowolnienia, o którym mówi się coraz głośniej, ale technologia ma być wsparciem dla pracowników - mówi Sławomir Kuźniak.


Podobnego zdania co ekspert BPSC są autorzy raportu, zdaniem których automatyzacja przyczyni się do wzrostu wydajności i będzie kluczowym czynnikiem wpływającym na rozwój gospodarczy. Brak inwestycji w automatyzację, zdaniem analityków ManpowerGroup, to skazanie się na banicję biznesową i mniejszą konkurencyjność.

Źródło: www.bpsc.com.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top